Dealerzy chwytają się brzytwy

person Leszek Kadelski 5/12/2012

7 tys. zł państwowej dopłaty do zakupu nowego samochodu po oddaniu na złom starego auta - proponuje Związek Dealerów Samochodowych.

Zdaniem ZDS, wobec spadku sprzedaży nowych samochodów, bez pomocy państwa polscy dealerzy będą zmuszeni zwolnić nawet 4 tys. pracowników (20% wszystkich zatrudnionych). Ale czy branży motoryzacyjnej naprawdę się to opłaca?

 

Pomysł nie jest nowy – podobne rozwiązania wprowadziły Niemcy i Słowacja podczas pierwszej fali kryzysu w latach 2008-2009. Zwłaszcza ten drugi kraj, jako bliższy nam kulturowo i poziomem ekonomicznym, może być dobrym modelem do prognozowania reakcji polskiego rynku. Na Słowacji na skorzystanie z dopłat do zakupu nowego samochodu zdecydowało się 44 tys. osób. ZDS przekonuje, że choć dopłaty do nowych samochodów pochodziłyby z budżetu państwa, to cała akcja przyniosłaby budżetowi dodatkowy dochód – środki zainwestowane w dopłaty wróciłyby od razu w formie VAT i akcyzy od zakupionych aut.

 

Szczegóły propozycji ZDS:
  • 7 tys. zł dopłaty w zamian za zaświadczenie o złomowaniu starego auta
  • samochód oddany na złom musi być wyprodukowany przed 1999 rokiem (czyli mieć minimum 15 lat)
  • maksymalna liczba dopłat – 30 tys. w skali roku
  • maksymalna cena nowego auta, do którego można uzyskać dopłatę – 70 tys. zł brutto
  • zaświadczenie o złomowaniu auta może zostać odsprzedane
To jest sposób na szybkie zatykanie dziury w budżecie. Taka polisa na kryzys. Słowakom przed wprowadzeniem tych dopłat brakowało pieniędzy na wypłaty pensji dla nauczycieli. Marek Konieczny prezes ZDS

 

Na Słowacji jednak część pieniędzy na dopłaty dawał budżet państwa a część – importerzy samochodów. W propozycji ZDS mowa jest tymczasem tylko o jednym źródle finansowania, czyli budżecie państwa.

Słowacki system rozliczeń był zbyt skomplikowany. Dealerzy kredytowali tę dopłatę klientom, a następnie czekali na zwrot od państwa i importerów. Niektórzy przez utratę płynności finansowej stanęli na krawędzi bankructwa. Marek Konieczny

 

W Polsce miałoby to być prostsze – klient wpłaca u dealera pełną cenę za samochód, po czym dostaje zwrot z urzędu skarbowego. To rozwiązanie analogiczne do zwrotów za materiały budowlane.

 

Dealerzy chcieliby, by nowe prawo weszło w życie jak najszybciej – najlepiej już na początku przyszłego roku.

W ciągu kilku dni będziemy mieli gotowy projekt ustawy. Marek Konieczny

 

Sam projekt jednak nie wystarczy, trzeba znaleźć grupę posłów (w praktyce – partię), która zgłosi go jako swój. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, ugrupowania opozycyjne są przychylnie nastawione do tego projektu, ale to o niczym nie przesądza, gdyż nie mają większości parlamentarnej. Spotkania przedstawicieli ZDS ze stroną koalicyjną były dotąd wyłącznie nieformalne i zakończyły się bez rozstrzygnięcia.

 

Pytanie – kto, oprócz dealerów, skorzystałby na takim rozwiązaniu? “Za” jest oczywiście Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, dla którego członków dealerzy są podstawowym kanałem dystrybucji.

Nawet nie próbuję udawać, że dopłaty pomogłyby producentom samochodów działającym w Polsce. Marek Konieczny

 

Inaczej niż w Niemczech, lwia część wyprodukowanych w naszym kraju aut trafia na eksport.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że większość dopłat zostałaby przeznaczona na zakup małych samochodów produkowanych poza naszym krajem. Bogumił Papierniok dyrektor zarządzający firmy Moto-Profil i ekspert Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

 

Podobnie sceptycznie o propozycji ZDS wypowiadają się recyklerzy.

To nie jest polisa, to raczej kredyt-chwilówka. Dużo kosztuje, a niczego trwale nie zmienia. Adam Małyszko prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów

 

Biorąc pod uwagę, że w Polsce w sposób legalny utylizowanych jest ok. 300 tys. samochodów rocznie (a dwa razy więcej w szarej strefie) transza 30 tys. dopłat odpowiadałaby mniej więcej miesięcznemu poziomowi przerobu stacji recyklingowych.

To będzie jednorazowa akcja. Niemieccy recyklerzy zainwestowali w parkingi do przechowywania dodatkowych aut, a tymczasem dopłaty skończyły się tam po 6 tygodniach i dziś te parkingi stoją puste. Adam Małyszko

 

Przedstawiciele niezależnego rynku motoryzacyjnego (aftermarketu) także nie podzielają optymizmu dealerów.

Z naszego punktu widzenia wprowadzenie dopłat oznaczałoby, że 30 tys. potencjalnych klientów przeszłoby z warsztatów niezależnych do ASO. Dziękujemy, aftermarket poradzi sobie bez takiej pomocy. Budżet państwa ma z pewnością lepsze cele wydawania publicznych pieniędzy. Sprzedaż nowych samochodów wzrośnie, gdy kierowcy będą mieli wyższe zarobki i lepsze perspektywy utrzymania pracy. Bogumił Papierniok

 

Oddzielną kwestią jest to, czy dopłata w wysokości 7 tys. zł może zachęcić do zakupu nowego samochodu (kosztującego minimum ok. 30 tys. zł) osoby, które pozbędą się aut wartych zaledwie kilka tysięcy złotych. Wydaje się, że w ich zasięgu finansowym znajdują się raczej auta używane wyceniane na kilkanaście tysięcy złotych.

Jeśli ktoś będzie chciał oddać auto na złom, a nie będzie w stanie kupić nowego, mógłby po prostu sprzedać zaświadczenie o złomowaniu, tak jak to miało miejsce na Słowacji. Marek Konieczny

 

Takie dokumenty na Słowacji sprzedawane były w 2009 roku po ok. 150-200 euro, czyli poniżej 1000 zł.

 

Dziękujemy firmie Ambit za udostępnienie zdjęcia.

Zobacz podobne

Szanowny Czytelniku

Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) informujemy Cię o przetwarzaniu Twoich danych.

Administratorem danych jest Proautomotive Sp. z o.o., 39 - 200 Dębica, ul. Kolejowa 28. Chodzi o dane, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, newsletterów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Proautomotive Sp. z o.o., głównie zapisanych w plikach cookies i innych identyfikatorach internetowych, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych zaufanych partnerów. Gromadzone dane są wykorzystywane wyłącznie w celach: świadczenia usług drogą elektroniczną wykrywania nadużyć w usługach pomiarów statystycznych i udoskonalenia usług

Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do danych, sprostowania i usunięcia danych, ograniczenia ich przetwarzania. Osoba może też wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Wszelkie zgłoszenia dotyczące ochrony danych osobowych prosimy kierować na adres biuro@motofaktor.pl lub pisemnie na adres Proautomotive Sp. z o.o., 39 - 200 Dębica, ul. Kolejowa 28 z dopiskiem "ochrona danych osobowych".

Więcej o zasadach przetwarzania danych osobowych i przysługujących Użytkownikowi prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Zapisz się na newsletter główny

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

FreshMail.pl
 

To był tydzień!

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

FreshMail.pl
 

Strefa Ciężka

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

FreshMail.pl