Chodzi o projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego przepisy w sprawie wykazu wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko. Projekt został skierowany do konsultacji publicznych w lipcu 2026 r. (więcej TUTAJ).
Obowiązujące rozporządzenie pochodzi z 28 września 2005 r. i od ponad 20 lat określa katalog części, których nie można ponownie wykorzystywać. Ministerstwo proponuje nowe brzmienie załącznika zawierającego wykaz. Obecna lista obejmuje 19 pozycji. Część z nich ma zostać usunięta, a w przypadku kolejnych zakres regulacji zostanie doprecyzowany.
Najważniejsza zmiana zakłada wykreślenie z katalogu trzech kategorii części:
Oznacza to, że części te nie będą już objęte generalnym zakazem ponownego użycia wynikającym z obecnego wykazu.
Projekt przewiduje również zmiany w pozostałych pozycjach. W przypadku elementów układu hamulcowego usunięte zostanie słowo „szczęki”, a przy przewodach pojawi się doprecyzowanie, że chodzi o „przewody hamulcowe elastyczne”. Zmodyfikowane zostaną także zapisy dotyczące elementów układu kierowniczego, foteli oraz płynów. W przypadku tych ostatnich określenie „płyn odmrażający” zostanie zastąpione sformułowaniem „płyn do mycia i spryskiwania szyb samochodowych”, a z wykazu usunięty zostanie „płyn do układów klimatyzacyjnych”.
Do projektu odniósł się SDCM, oceniając zmianę jako krok w dobrym kierunku. Organizacja zwraca jednak uwagę na konieczność jasnego rozgraniczenia dwóch różnych zjawisk – niekontrolowanego obrotu używanymi częściami oraz profesjonalnej regeneracji. Zdaniem SDCM projektowane przepisy nie powinny być interpretowane jako dopuszczenie do ponownego montażu wszystkich wymontowanych komponentów. Chodzi raczej o stworzenie warunków do rozwoju profesjonalnej regeneracji, prowadzonej zgodnie z wymaganiami dotyczącymi jakości i bezpieczeństwa.
„Zmiana przepisów dotyczących wykazu części, których ponowne użycie może zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływać na środowisko, to w ocenie Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych krok w dobrym kierunku. Jednakże ważne jest właściwe rozróżnienie pomiędzy niekontrolowanym obrotem używanymi częściami a profesjonalną regeneracją, która od lat stanowi uznany i bezpieczny element rynku motoryzacyjnego w całej Europie. Proponowane przez Ministerstwo Infrastruktury rozwiązania nie oznaczają przyzwolenia na ponowny montaż wszystkich używanych komponentów. Celem tych przepisów pośrednio będzie stworzenie warunków do rozwoju profesjonalnej regeneracji części, realizowanej zgodnie z rygorystycznymi normami jakości i bezpieczeństwa. Proces ten pozwala przywrócić pełną funkcjonalność podzespołów dzięki wykorzystaniu specjalistycznych technologii, procedur kontrolnych oraz testów potwierdzających ich parametry użytkowe. Regeneracja wpisuje się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym, ogranicza zużycie surowców i ilość odpadów, a jednocześnie daje konsumentom dostęp do bezpiecznych, a także bardziej przystępnych cenowo rozwiązań. Jest to praktyka powszechnie stosowana i wspierana w wielu państwach Unii Europejskiej, gdzie uznaje się ją za ważny element transformacji środowiskowej sektora motoryzacyjnego. Mając na względzie status unijnego rozporządzenia ELVR, krajowe regulacje powinny pozostawać spójne z kierunkiem wyznaczanym przez prawodawstwo unijne oraz uwzględniać rzeczywiste możliwości współczesnych procesów regeneracyjnych” – wskazuje SDCM w komentarzu dla Motofaktor.pl.
Z perspektywy SDCM nowelizacja rozporządzenia jest potrzebna ze względów gospodarczych oraz środowiskowych. „Pozwoli rozwijać w Polsce nowoczesne kompetencje związane z regeneracją części, zwiększy konkurencyjność przedsiębiorstw działających w tym obszarze, a jednocześnie przyczyni się do realizacji celów związanych z ograniczaniem śladu środowiskowego oraz racjonalnym wykorzystaniem zasobów, przy zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa użytkowników pojazdów” – wyjaśnia organizacja.
Projekt rozporządzenia jest obecnie na etapie prac legislacyjnych.