Z życia mechanika: ECU – elektroniczna jednostka sterująca | MOTOFAKTOR

Z życia mechanika: ECU - elektroniczna jednostka sterująca

Elektroniczna jednostka sterująca, czyli ECU (Electronic Control Unit), stanowi podstawowy fundament każdego systemu elektronicznego w pojeździe. Czy tak skomplikowane podzespoły często ulegają uszkodzeniom? Jakie kryteria eksploatacyjne muszą spełniać? Jak zmieniła się architektura ich wnętrza na przestrzeni ostatnich dekad? Tych odpowiedzi postaram udzielić w tym artykule.

Każde ECU odbiera sygnały elektryczne z różnych czujników systemów elektronicznych rozmieszczonych w pojeździe. Następnie przetwarza je, poddaje ocenie i generuje odpowiednie sygnały sterujące dla elementów wykonawczych danego systemu, takich jak siłowniki czy zawory elektromagnetyczne (np. wtryskiwacze paliwa, silnik nastawnika przekładni kierowniczej).

Program sterujący – czyli oprogramowanie ECU – jest zapisany w pamięci typu flash EPROM, a za jego działanie odpowiada mikrosterownik. Najpowszechniejsze zastosowanie ECU i bez wątpienia pierwsze praktyczne wykorzystanie elektronicznego sterownika w motoryzacji wiąże się z procesem kontroli pracy układu sterującego działaniem silnika, a dokładnie sterowaniem układem wtryskowym (końcówka lat 60 XX wieku – Bosch D-Jetronic). Dziś, w wyniku kolejnych lat rozwoju cyfrowej technologii ECU kompleksowo realizuje nie tylko programy zarzadzania silnikiem. Bez jego funkcjonalności nie możliwe by było możliwe osiągnięcie optymalnej mocy i zużycia paliwa jak i realizacji programu awaryjnego hamowania. Na przestrzeni ostatnich lat liczba elektronicznych jednostek sterujących w samochodzie wzrosła i odpowiada praktycznie liczbie systemów zaadoptowanych do pojazdu.

Wykorzystanie ECU obejmuje m.in.:

  • ECU sterujące pracą jednostki napędowej
  • ECU układów dynamiki jazdy (ABS, ESP, TCS, ASR itp.)
  • ECU automatycznej skrzyni biegów
  • ECU systemów ADAS
  • ECU systemów komfortu
  • ECU systemów zarządzania energią elektryczną

Sterowniki poszczególnych systemów wymienią megabajty informacji pomiędzy sobą, komunikując się poprzez różnego rodzaju magistrale danych: CAN, LIN, MOST. Magistrale danych tworzą „sieć” sterowników, co pozwala na osiągniecie szybkiej i bezpiecznej transmisji danych pomiędzy jednostkami sterującymi. Każde ECU (zdjęcie 1) bez względu na system do jakiego jest zaadoptowane musi spełniać rygorystyczne wymagania do których należą:

  • praca w środowisku o temperaturze pomiędzy -45oC do 125 oC
  • odporność na czynniki zewnętrzne w tym wodę, pył czy płyny eksploatacyjne pojazdu
  • pełna funkcjonalność i niezawodność bez względu na wahania napięcia zasilania sterownika
  • odporność na zakłócenia elektromagnetyczne

Większość z przedstawionych wymagań regulują specjalne normy np. ISO 16750, choć niektóre kryteria uzależnione są od producenta danego sterownika.

lamborghini sterownik
Zdjęcie 1. Sterownik silnika Lamborghini Urus musi praktycznie spełniać te same kryteria i wymagania dotyczące funkcjonowania jak sterowniki montowane w BMW, Toyocie czy innym popularnym pojeździe. (fot: M. Leśniewski)

Interesujący fakt: szacuje się że czas bezawaryjnej eksploatacji ECU określany jest na minimum 6 000 – 8 000 h pracy co ma odpowiadać pojazdowi o przebiegu wynoszącym około 250 000 km. Z praktyki warsztatowej wiemy przecież że serwisowane są samochody o znacznie większych przebiegach i sterowniki w tych pojazdach funkcjonują bez zarzutu. Jednak doświadczenie pracy diagnosty samochodowego zwraca uwagę na ważny aspekt dotyczący uszkodzeń ECU i związany z miejscem jego zamontowania w pojeździe. Otóż sterowniki montowane w komorze silnika, zabudowane w ciasnych przestrzeniach pomiędzy silnikiem a skrzynią biegów (zdjęcie 2) narażone są na większe uszkodzenia niż te które są montowane na podszybiu lub w pod fotelem kierowcy. To zauważalne zjawisko podyktowane jest wystawieniem ECU na wibracje i ciepło które utrudnia chłodzenie sterownika.

opel komora silnika
Zdjęcie 2. Komora silnika z ciasno zabudowanym sterownikami jednostki sterującej i instalacji gazowej. (fot: M. Leśniewski)

Zwykle potencjalne uszkodzenie sterownika jednostki napędowej spowodowane jego przegrzaniem objawia się utratą poszczególnych funkcji (brakiem komunikacji), przy czym symptomy usterki narastają z czasem od uruchomienia silnika. Po schłodzeniu sterownika, i kilku godzinnym postoju pojazdu funkcje ECU wracają do normy.

Innym częstym powodem uszkodzenia związanym z działaniem ECU jest zanieczyszczenie lub uszkodzenie złącza wielowtykowego (zdjęcie 3).

Zdjęcie 3. Skorodowane piny złącza sterownika silnika zakłócały sygnał z poszczególnych sensorów układu sterownia. (fot: M. Leśniewski)

Skorodowane lub utlenione styki złącza nie są w stanie zagwarantować pewnego styku przez co sygnały wejściowe i wyjściowe są zakłócone. W nowszych sterownikach szczególna uwagę należy zwrócić przy rozłączaniu złącza sterowników, z uwagi na niewielką grubość pinów i możliwość ich zagięcia/uszkodzenia przy ponownym połączeniu.

Reasumując uszkodzenie samego sterownika na skutek np. błędu oprogramowania jest niezwykle rzadkie i w wielu wypadkach pozwala ją naprawić aktualizacja oprogramowania.

Na przestrzeni niespełna dwóch dekad warto zwrócić uwagę na poziom technologicznego skomplikowania budowy wnętrza ECU. Na przełomie XX i XXI wieku we wnętrzu sterownika dominowały jeszcze proste układy cyfrowe taktowane zegarami o częstotliwości od 20 Hz do 40 Hz (zdjęcie 4).

sterownik renault
Zdjęcie 4. Wnętrze sterownika silnika Renault Espace 3.0 V6 z 2001 roku . (fot: M. Leśniewski)

Po 2010 roku „gęstość” cyfrowej zabudowy płytki w sterownikach dynamicznie wzrosła i rozpoczęła się era procesorów których pracowały z częstotliwością od 80 Hz do 300 Hz (zdjęcie 5).

sterownik opel
Zdjęcie 5. Procesory o architekturze wielordzeniowej na dobre zagościły na płycie sterowników po 2010 roku. (fot: M. Leśniewski)

Przyszłość ECU w samochodzie osobowym może być ukierunkowana na stworzenie „jednostki centralnej” która będzie zdolna do zarządzania wszystkimi systemami w pojeździe. Jakie to będzie stanowić wyzwanie dla warsztatu niezależnego? Czas pokaże, ale z pewnością do diagnozowania tego typu jednostek centralnych niezbędne będą kolejne certyfikaty i sprzęt posiadający wymaganą autoryzację dostępu.

 

Chcesz być na bieżąco z informacjami? Obserwuj nas w wiadomościach Google:

belka Wiadomości Google