„Sytuacja jest absolutnie stabilna. Nie ma najmniejszego powodu do niepokoju, jeśli chodzi o dostawy i zapasy paliw w Polsce. Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej do naszego kraju” – powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Premier odniósł się do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, która budzi duże obawy wśród Polaków. Po sobotnich atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz działaniach odwetowych, wiele krajów w regionie zamknęło przestrzeń powietrzną. Iran zapowiedział blokadę Cieśniny Ormuz, którą płynie nawet 1/3 światowych dostaw ropy i gazu. Szczególne emocje budzi potencjalny brak paliw na stacjach benzynowych.
„Nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce. Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej i innych paliw do Polski” – powiedział premier Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów.
Rząd zapewnia, że sytuacja w przypadku dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego do Polski jest stabilna. ORLEN nie sprowadza ropy ani z Iranu ani przez Cieśninę Ormuz, a struktura dostaw jest bezpieczna i przebiega bez zakłóceń.
Szef rządu odniósł się też do cen na stacjach paliw i działań państwa w tej sprawie. „Spółki kontrolowane przez państwo będą miały na uwadze łagodzenie ewentualnych skutków podwyżek cen ropy na rynkach światowych” – zapewnił premier Donald Tusk.
Według zapewnień rządu ORLEN użyje dostępnych narzędzi, aby ewentualne skoki cen ropy na światowych giełdach nie odbiły się w sposób masowy i bardzo dotkliwy na cenach paliw w Polsce.
W imieniu Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, zrzeszającej największe koncerny paliwowe działające w naszym kraju, Polska Izba Paliw Płynnych informuje, że bezpieczeństwo energetyczne Polski pozostaje niezagrożone, a krajowy sektor paliwowy jest odpowiednio przygotowany na wyzwania wynikające z aktualnej sytuacji geopolitycznej.
„Uspokajamy i zapewniamy, że Polska dysponuje odpowiednimi rezerwami ropy naftowej oraz paliw gotowych na wypadek sytuacji kryzysowych. Nie dostrzegamy zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy do Polski. Magazyny są pełne, a zapasy pozwolą zabezpieczyć zapotrzebowanie przez ponad trzy miesiące. Wdrożona przez krajowych uczestników rynku strategia dywersyfikacji dostaw pozwala w elastyczny sposób zaopatrzyć rafinerie w surowiec oraz bazy paliwowe w paliwa gotowe. To powoduje, że mamy skuteczny bufor bezpieczeństwa energetycznego, który chroni Polskę przed przerwami w dostawach, nawet w przypadku znaczących zakłóceń na rynkach międzynarodowych” – uspokaja POPiHN.
POPiHN dodaje, że rozpowszechnianie bezpodstawnych prognoz o nadchodzących gigantycznych wzrostach cen paliw ma na celu wywołanie niekontrolowanej paniki wśród kierowców. „Przywoływane odniesienia do pierwszych dni od rozpoczęcia rosyjskiej agresji w Ukrainie to manipulacja, ponieważ rynkowa sytuacja w 2022 r. miała zupełnie inny charakter niż obecnie. Dziś nie ma powodów do niepokoju ani obaw o przerwy w dostawach paliw. Apelujemy o zachowanie spokoju i rozwagę, zwłaszcza w kontekście zakupów. Próba tworzenia nadmiernych zapasów może doprowadzić do niepotrzebnych zakłóceń w rynku. Poszukując rzetelnych informacji rekomendujemy opierać się na oficjalnych komunikatach rządowych oraz operatorów krajowej infrastruktury paliwowej” – informuje POPiHN.
Tymczasem ORLEN opublikował 4 marca 2026 roku komunikat o aktualnych cenach hurtowych paliw w Polsce. Z informacji ORLEN-u wynika, że cena oleju napędowego w obrocie hurtowym wzrosła o 43 grosze za litr i jak zwracają uwagę analitycy, jest to największy jednodniowy wzrost ceny od pierwszych tygodni wojny w Ukrainie, czyli od marca 2022 roku.

Z kolei cena benzyny 95 wzrosła o 15 groszy za litr.
Źródło: Kancelaria Premiera, POPiHN, ORLEN