Silnik produkowany na warszawskiej Woli był seryjnie montowany w maszynach Tornedo od roku 1938, ale także w prototypach motocyklach „Łucznika” który skonstruowano w 1939 r. w radomskiej filii warszawskich Państwowych Wytwórni Uzbrojenia.
Do momentu, gdy uwolniony został polski rynek i zalała nas fala chińskich produktów, niekwestionowaną rowerową ( a później także motorowerową) stolicą Polski była Bydgoszcz. Już po odzyskaniu niepodległości, w okresie II RP działało tu prężnie kilka całkiem sporych wytwórni. Nie da się ukryć, że część z nich powstała jeszcze za czasów rozbiorowych w dawnych Prusach Wschodnich. Po II Wojnie Światowej, gdy wszystkie większe przedsiębiorstwa zostały upaństwowione scalono je w Zjednoczone Zakłady Rowerowe (ZZR) z których po pewnym czasie powstał Romet. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że w Bydgoszczy, w czasie okresie międzywojennym wytwarzano także motocykle.
Większość firm na świecie, działająca w tej branży zaczynała właśnie od „rowerówki”. Tyle tylko, że w Zachodniej Europie, czy USA ten proces miał miejsce na przełomie XIX i XX wieku, a w Bydgoszczy niemal 40 lat później…
W II połowie lat 30.ubiegłego wieku w Polsce wyraźnie rosło zainteresowanie małolitrażowymi motocyklami. W zdecydowanej większości wykorzystywano w nich dwusuwowe silniki zagranicznych producentów – brytyjskiego Villiersa i niemieckiego Sachsa.

Były to konstrukcje dopracowane i cieszące się dużym powodzeniem w świecie – używało ich wiele wiele europejskich marek. Jakież było więc zdziwienie publiczności, ale i konkurentów, gdy na starcie motocyklowego wyścigu w Bydgoszczy, rozgrywanym w dniu 3 lipca 1938 roku, w klasie 100 cm³, zameldował się praktycznie nikomu nieznany motocykl polskiego producenta, wyposażony w krajowy silnik. W dodatku wygrywając wyścig! Tak wyglądał debiut całkowicie polskiej konstrukcji – motocykla Tornedo.
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w roku 1918, Bydgoszcz znalazła się w jej granicach. Wcześniej, w rozbiorowej rzeczywistości miasto leżało na terenie Prus (dawna nazwa – Bromberg). Było duże, nowoczesne i silną gospodarką. Już w XIX wieku istniało bezpośrednie połączenie kolejowe z Berlinem, a elektryczne tramwaje pojawiły się tu w 1896 roku. Na mocy Traktatu Wersalskiego, 20 stycznia 1920 Bydgoszcz po wiekach niewoli znowu stała się miastem polskim. Jest rzeczą naturalną, że po zmianach granic pozostała tu silna i skonsolidowana mniejszość niemiecka, która bardzo dobrze radziła sobie w sferze gospodarczej. Miasto szczególnie nie ucierpiało podczas działań wojennych, infrastruktura przemysłowa, ale także jej własność pozostały nienaruszone, więc w nowej rzeczywistości politycznej nie trzeba było wiele, aby Bydgoszcz mogła dalej swobodnie się rozwijać.
W 1938 roku w samej tylko Bydgoszczy wytwarzano 130 tys. rowerów rocznie, co stanowiło ok. 60% całej krajowej produkcji. Niemal tuż po zakończeniu II Wojny Światowej (05.09.1948 r). przy ul. Fordońskiej otwarte zostało państwowe przedsiębiorstwo (powstałe na bazie czterech przedwojennych firm: Tornedo, Pomorska Fabryka Rowerów, Fabryka Wyrobów Metalowo-Masowych WMB i Fema) pod nazwą Zjednoczone Zakłady Rowerowe.
Jednym z pierwszych znaczących producentów branży rowerowej w mieście był Wilhelm Tornow, który rozpoczynał swoją działalność przy ul. Dworcowej w roku 1904. Niewielki warsztat początkowo zajmowała się jedynie produkcją kilku podzespołów, w tym także ram. Biznes Tornowa rozwijał się na tyle szybko, że wkrótce stał się największym w Bydgoszczy producentem branży metalowej. W 1927 roku wytwarzano w fabryce Tornedo turystyczne rowery – w dwóch wersjach – Tornedo i Orion. W roku 1936 firma zatrudnia kilkuset pracowników i wytwarzała ok 5 500 rowerów pod własną nazwą, oraz ok 35 000 ram dla innych marek. To był doskonały moment do poszerzenia asortymentu.
Naturalnym wyborem dla bydgoskiego zakładu były lekkie motocykle. W roku 1937 rozpoczęto prace nad konstrukcją pojazdu wyposażonego w niemiecką dwusuwową jednostkę napędową Sachsa. Klasa do 100 cm³ w tamtym czasie stawała się wyjątkowo popularna w Polsce, a to za sprawą bardzo łagodnych przepisów. Motocykle lekkie o tej pojemności skokowej nie musiały być rejestrowane, nie musiały posiadać tablic rejestracyjnych. Do jazdy „solo” nie potrzebne było także prawo jazdy. Były tanie, ekonomiczne w codziennym użytkowaniu i proste w serwisowaniu. Dodatkową zachętą był fakt, że według nowych regulacji, przy zakupie motocykla krajowej produkcji urząd skarbowy zwracał klientowi jeszcze 180 zł od podatku dochodowego. W tym czasie kilka polskich firm (SHL, MOJ, Podkowa) dostrzegając potrzeby rynkowe przymierzało się także do podobnej produkcji.
Pierwsza partia motocykli Tornedo wyposażona była w silniki firmy Sachs& Fichtel o pojemności 125 cm³ z trzystopniową skrzynią biegów. Motocykle te produkowane były tylko w roku 1937, wymogi jednak aby spełnić „całkowicie polskiej konstrukcji” umożliwiające odpisy podatkowe trzeba było pomyśleć o krajowym dostawcy jednostki napędowej. W związku z tym, w następnym sezonie silniki Sachsa w motocyklach Tornedo zastąpione zostały przez jednostki krajowej produkcji, które dostarczała Warszawska Fabryka Pomocnicza dla Przemysłu Lotniczego i Samochodowego. Ten całkiem spory zakład należący do Artura Steinhagena i Henryka Stránskyego działał na polskim rynku od roku 1931 i zajmował się głównie budową wielocylindrowych silników o różnym zastosowaniu – między innymi do samochodów, drezyn kolejowych, wózków transportowych, łodzi, motoszybowców i motopomp. W II RP co prawda produkcja samochodów i motocykli nie była imponująca na tle reszty Europy, jednak same silniki potrzebne były także w przemyśle i rolnictwie, więc ich wytwórni było co najmniej kilka.

Firma A. Steinhagen & H. Stransky od 1936 roku, z siedzibą na warszawskiej Woli przy ul. Zagłoby 9, była pierwszą w Polsce fabryką produkującą silniki dwusuwowe, cieszące się dobrą opinią u odbiorców. Jednostka o oznaczeniu SS-3-MR konstrukcyjnie bardzo zbliżona była do niemieckiego Sachsa. Te niewielki silnik seryjnie montowany był w maszynach Tornedo od roku 1938, ale także w prototypach motocyklach „Łucznika” który skonstruowano w 1939 r. w radomskiej filii warszawskich Państwowych Wytwórni Uzbrojenia. Plany rozwojowe Fabryki Pomocniczej Steinhagena i Stransky’ego były bardzo ambitne. Zaprojektowano i nawet zbudowano prototyp samochodu „Radwan”, wyposażony w trzycylindrowy, dwusuwowy silnik. To pasmo sukcesów zostało przerwane przez wybuch II Wojny Światowej.
Po wkroczeniu armii niemieckiej do Warszawy, we wrześniu 1939 r., fabryka niemal natychmiast została przejęta przez władze okupacyjne i weszła w skład Luftfahrtranslagen Ost G.m.b.h. – Krakau. Produkcja przedstawiona została w 100% na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. W październiku 1944 r., po upadku Powstania Warszawskiego, Niemcy wywieźli większość oprzyrządowania, a budynki wysadzono w powietrze. Dzisiaj po fabryce „A. Steinhagen & H. Stransky” nie pozostał nawet ślad. Zakłady podzieliły więc los większość producentów motoryzacyjnych w Polsce w tamtym czasie.
Zdjęcia z archiwum autora
Chcesz być na bieżąco z informacjami? Obserwuj nas w wiadomościach Google: