carVertical przeprowadził ankietę wśród 14 000 kierowców w całej Europie, w tym wśród 3 500 respondentów z Polski, która wykazała, że dla kupujących przejrzysta historia pojazdu ma większe znaczenie niż niska cena. Aż 75,7% polskich nabywców samochodów stwierdziło, że wolałoby droższy samochód w dobrym stanie, bez wypadkowej przeszłości. Możliwie jak najniższa cena była najważniejsza tylko dla 8,9% ankietowanych. Dane z ankiety carVertical pokazują również, że 51,3% polskich kierowców nie kupiłoby samochodu po poważnym wypadku, nawet jeśli wyglądałby on idealnie. Tymczasem 72,2% stwierdziło, że byłoby skłonne zapłacić więcej za samochód, co do którego mieliby pewność, że nigdy nie brał udziału w wypadku. Pokazuje to, że większość kierowców rozumie ryzyko związane z zakupem pojazdu, który był wcześniej uszkodzony, i nie jest skłonna go ignorować. Ponad połowa wszystkich samochodów (55,1%) sprawdzonych przez carVertical w Polsce pochodziła z zagranicy – to znaczny odsetek. Duży udział w ogólnej sprzedaży samochodów importowanych oznacza, że ryzyko zakupu uszkodzonego samochodu w kraju jest dość wysokie.
„Ironią jest to, że podczas gdy konsumenci domagają się większej przejrzystości, obecna interpretacja RODO stwarza przeszkody dla firm próbujących ją zapewnić. Niejasne definicje „uzasadnionego interesu” zmuszają przedsiębiorstwa do poruszania się w prawnym labiryncie, aby udowodnić, że przetwarzanie danych jest zgodne z prawem. Bardziej otwarty dostęp do zanonimizowanych danych technicznych pojazdów w Europie usunąłby te bariery, sprzyjałby innowacjom i zapewniłby konsumentom ochronę, o którą wyraźnie proszą” – podkreśla Matas Buzelis, ekspert motoryzacyjny carVertical.
W polskich ogłoszeniach ciągle dominują używane samochody sprowadzane z zagranicy i właśnie one mają największy udział w sprzedaży. Według carVertical, na niektórych rynkach udział uszkodzonych samochodów importowanych w stosunku do ofert lokalnych może różnić się nawet trzykrotnie. Eksperci ostrzegają, że pojazdy sprowadzane często mają ukryte wady. Ponieważ kraje nie dzielą się między sobą danymi dotyczącymi pojazdów, niektóre zapisy dotyczące historii uszkodzeń nigdy nie trafią do cyfrowych baz danych. Właśnie z tego powodu auta sprowadzane, kiedy dotrą na nowy rynek zaczynają nowy rozdział w swojej historii z „czystym kontem”.
„Każdy kraj ma inne przepisy dotyczące ochrony danych. Gdy nie ma jednolitego systemu zapewniającego wszystkim kierowcom dostępu do historii importowanego samochodu, cierpi na tym jakość pojazdów używanych. Kiedy samochód jest importowany do innego kraju, jego historia często zaczyna się od zera, wady są ukrywane, a przebieg fałszowany” – dodaje Matas Buzelis, ekspert motoryzacyjny carVertical.
Spośród wszystkich samochodów sprawdzonych przez klientów carVertical w Polsce w okresie od stycznia 2025 roku do marca 2026 r. 68,6% pojazdów importowanych miało odnotowaną jakąś szkodę w swojej historii. Dla porównania ten sam wskaźnik dla aut krajowych wynosi 55,3%. Oznacza to, że samochody importowane są około 1,2 razy bardziej narażone na posiadanie historii uszkodzeń niż ich krajowe odpowiedniki. Wynik ten pokrywa się niestety z najnowszym badaniem carVertical dotyczącym fałszowania stanów licznika, które również wykazało, że w przypadku samochodów importowanych, prawdopodobieństwo manipulacji licznikiem jest od dwóch do pięciu razy większe niż w przypadku samochodów krajowych.
Badanie przeprowadzone przez carVertical obejmuje analizę raportów dotyczących historii pojazdów zakupionych przez klientów firmy w okresie od stycznia 2025 r. do marca 2026 r. Ponadto, artykuł opiera się na danych z ankiety carVertical przeprowadzonej w okresie luty – marzec 2026 r., w której wzięło udział 14 000 respondentów z 22 krajów, w tym 3 500 respondentów z Polski. Ponieważ próba ankietowa obejmuje wyłącznie użytkowników usług carVertical, odzwierciedla ona osoby aktywnie poszukujące samochodu do kupienia.
Źródło: carVertical