— Raport prezentuje kluczowe trendy na rynku samochodów osobowych w I połowie 2026 roku, opracowane na podstawie rzeczywistych danych pochodzących z ogłoszeń autoryzowanych dealerów. Analiza obejmuje pojazdy z roczników 2021–2025 i pokazuje zarówno poziom zainteresowania ofertami, jak również zmiany cen oraz utratę wartości pojazdów w czasie — informuje Marcin Korzeniewski, członek zarządu Autoplac.pl.
Przygotowane informacje stają się praktycznym narzędziem wspierającym decyzje dotyczące zakupu, sprzedaży, wyceny i zarządzania stockiem. Zakres obejmuje m.in. analizę popularności marek i modeli, indeks cenowy, deprecjację wartości pojazdów oraz zmiany cen w podziale na roczniki. Szczególnie ważne jest połączenie danych o zainteresowaniu użytkowników z informacją o poziomie cen. To właśnie ta relacja pozwala ocenić realny potencjał sprzedażowy konkretnego modelu, a nie tylko jego ogólną rozpoznawalność na rynku.
— Metodologia opiera się na analizie wyłącznie realnych, aktywnych ogłoszeń sprzedaży publikowanych przez autoryzowanych dealerów na Autoplac.pl, dzięki czemu unikamy prognozowania na bazie samych deklaracji. Zestawiamy rzeczywiste ceny rynkowe różnych roczników w tym samym okresie. Nasz prosty wskaźnik utraty wartości pokazuje, o ile procent średnia cena ofertowa kilkuletniego samochodu, na przykład z rocznika 2021, w czerwcu 2026 roku jest niższa od ceny jego niemal nowego, rocznego odpowiednika z rocznika 2025 ze stycznia tego samego roku — dodaje Paweł Tuzinek, prezes Związku Dealerów Samochodów.
Najpopularniejszą marką jest Toyota, która w pokonanym polu pozostawiła takie marki jak Škoda, Volkswagen, Kia i Audi. Popularność została wyrażona w punktach, które odzwierciedlają rzeczywiste zainteresowanie użytkowników ofertami danej marki. Co ciekawe, trzeci za całe pół roku Volkswagen, w kwietniu i maju był czwarty, a w czerwcu drugi. Z kolei 12 Cupra w czerwcu zajęła wysokie siódme miejsce.
W przypadku modeli triumf zanotowała Toyota Corolla. Na kolejnych miejscach Škoda Octavia, Kia Sportage, Škoda Superb i Hyundai Tucson. O ile modele z czołówki nie rotowały mocno w Top 15 w zależności od miesiąca, ale w drugiej części klasyfikacji następowały spore przetasowania. Przykładowo Cupra Formentor w kwietniu była piąta, ale w styczniu dopiero 11. Z kolei Volkswagen Passat w marcu siódmy a w maju… 15.
Ciekawe tabele dotyczą spadku wartości samochodów z Top 15. Przykładowo Toyota Corolla z 2025 kosztowała średnio 123 994 zł, a z 2020 – 75 312 zł, Škoda Octavia odpowiednio 120 851 zł i 79 029 zł, a Kia Sportage 137 379 zł i 79 018 zł.
Deprecjacja wartości jest jednym z kluczowych elementów zarządzania stockiem. Pozwala lepiej ocenić, które modele można utrzymywać dłużej bez dużej presji cenowej, a które wymagają szybszej rotacji, wcześniejszej korekty ceny lub ostrożniejszej ceny zakupu.
— Najważniejszy wniosek dla dealerów jest taki, że deprecjacja powinna być analizowana razem z popularnością modelu. Auto może tracić wartość, ale nadal dobrze rotować, jeżeli jego cena trafia w oczekiwania rynku. Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy wysoka cena, słabszy popyt i długi czas ekspozycji występują jednocześnie. SUV-y i modele o wyższej wartości nominalnej — m.in. Toyota RAV4, Škoda Kodiaq, Toyota Camry, Volkswagen Passat czy Volkswagen Arteon — utrzymują wysokie poziomy cen nawet w starszych rocznikach. Jednocześnie wymagają bardziej precyzyjnej polityki cenowej – mówi Marcin Korzeniewski z Autoplac.pl.
Cały raport dostępny jest tutaj.
Źródło: Autoplac.pl oraz Związek Dealerów Samochodów