Ponad 100 tys. cięć etatów u europejskich dostawców motoryzacyjnych | MOTOFAKTOR

Ponad 100 tys. cięć etatów u europejskich dostawców motoryzacyjnych

Z danych organizacji branżowej CLEPA, udostępnionych "Financial Times", wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat firmy z tego sektora ogłosiły ponad 100 tys. zwolnień. Tylko w 2025 roku zapowiedziano redukcję około 50 tys. miejsc pracy, a około 54 tys. w 2024 r.

Europejski sektor producentów części samochodowych przeżywa najtrudniejszy okres od lat. Z danych organizacji branżowej CLEPA wynika, że w ciągu dwóch ostatnich lat firmy z tego segmentu ogłosiły likwidację ponad 100 tys. miejsc pracy. Zdaniem ekspertów cytowanych przez „Financial Times”, skala redukcji pokazuje, że problemy branży nie są chwilowe, lecz mają charakter strukturalny. Dla porównania – w latach pandemii COVID-19 (2020–2021) redukcje wyniosły łącznie 53,7 tys. miejsc pracy, czyli niemal o połowę mniej niż obecnie.

„To sytuacja bez precedensu. Ponad 100 tys. miejsc pracy do likwidacji w dwa lata… nie udało się zatrzymać fali zwolnień” – przyznał Benjamin Krieger, sekretarz generalny CLEPA, w rozmowie z Financial Times.

Najwięksi gracze ograniczają zatrudnienie

Cięcia obejmują zarówno globalnych liderów, jak i średnich dostawców:

  • Bosch zapowiedział likwidację 13 tys. miejsc pracy do 2030 r., wskazując na lukę kosztową rzędu 2,5 mld euro rocznie
  • Valeo, Forvia i Schaeffler już w 2024 r. ogłosiły redukcje liczonych w tysiącach etatów
  •  Continental zapowiedział w 2025 r. kolejne zwolnienia w swoim dziale części samochodowych, który został następnie wydzielony jako spółka Aumovio
  • Mahle ogłosiło w listopadzie 2025 r. plan redukcji około 1 tys. miejsc pracy, głównie w Europie i Ameryce Północnej

Natomiast w styczniu 2026 r. władze Fiat Chrysler Automobiles Poland poinformowały związki zawodowe o planowanych zwolnieniach grupowych w fabryce w Tychach. Zwolnienia mają objąć 320 pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych i nierobotniczych, jednak według związkowców skala redukcji może być znacznie większa – nawet do około 740 osób, jeśli uwzględnić pracowników agencji pracy oraz osoby, którym nie zostaną przedłużone umowy terminowe.

Zwolnienia grupowe w FCA Poland w Tychach

Branża wciąż odczuwa skutki niskiego popytu na samochody w Europie, który nie wrócił do poziomów sprzed pandemii. Dodatkowym problemem jest wolniejsze tempo rozwoju rynku aut elektrycznych, co szczególnie uderza w firmy wyspecjalizowane w komponentach do silników spalinowych. Producenci samochodów ograniczają moce wytwórcze, a to automatycznie przekłada się na zamówienia u dostawców.

Coraz większym wyzwaniem jest także konkurencja z Chin. Chińscy producenci systematycznie zwiększają swój udział w sprzedaży samochodów w Europie, oferując pojazdy technicznie zaawansowane, a jednocześnie znacznie tańsze od europejskich odpowiedników. Zdaniem branży to właśnie ten czynnik w coraz większym stopniu wypycha produkcję i inwestycje poza UE.

Przedstawiciele sektora nie wykluczają, że w najbliższych 2-3 latach rynek czeka fala konsolidacji, obejmująca fuzje, przejęcia oraz dalsze zamykanie zakładów i dostosowywanie mocy produkcyjnych. Bez działań osłonowych część produkcji części samochodowych może zostać trwale przeniesiona poza Europę, wraz z miejscami pracy i zapleczem technologicznym.

Unijne wsparcie dla zwolnionych w przemyśle samochodowym w Belgii

W styczniu 2026 r. Komisja Europejska zaproponowała uruchomienie 7,5 mln euro z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji dla Zwalnianych Pracowników (EFG), aby pomóc 3414 pracownikom zwolnionym po zamknięciu fabryki Audi w Brukseli. W lutym 2025 roku Audi zaprzestało produkcji modelu Q8 e-tron w Brukseli i zamknęło fabrykę. W konsekwencji kilku dostawców Audi również zwolniło pracowników.

Środki finansowane z EFG pomogą 2580 byłym pracownikom Audi i 834 pracownikom z dostawców Audi zdobyć nowe umiejętności i powrócić na rynek pracy. Ze środków tych finansowane będą środki takie jak doradztwo i poradnictwo zawodowe lub szkolenia w zakresie nowych umiejętności zawodowych i horyzontalnych, a także wsparcie zwolnionych pracowników w zakładaniu własnej działalności gospodarczej.

Całkowity szacunkowy koszt tych działań wynosi 8,8 mln EUR, z czego 85 % (7,5 mln EUR) pokrywa Komisja Europejska, a 15 % (1,3 mln EUR) belgijskie regionalne publiczne służby zatrudnienia.

Władze belgijskie rozpoczęły udzielanie wsparcia z EFG pracownikom w lutym 2025 r., na krótko przed pierwszymi zwolnieniami i po zakończeniu świadczenia przez Audi usług wsparcia dla pracowników. EFG może pokryć te koszty z mocą wsteczną.

"Made in Europe" na stole

Komisja Europejska analizuje wprowadzenie rozwiązań typu „Made in Europe”, które wymagałyby, aby znacząca część komponentów była wytwarzana na terenie UE. Dostawcy postulują próg na poziomie około 75 proc., argumentując, że pozwoliłoby to utrzymać obecny potencjał przemysłowy. Producenci samochodów podchodzą do tych pomysłów ostrożnie, obawiając się wzrostu kosztów i spadku konkurencyjności.

W grudniu 2025 roku Komisja Europejska zaproponowała nowe rozwiązania, zgodnie z którymi producenci pojazdów będą musieli za 10 lat spełnić cel redukcji emisji CO2 o 90 proc. Miałoby to zastąpić wcześniej przyjęty zakaz sprzedaży aut spalinowych, który pierwotnie miał wejść w życie od 2035 roku. Propozycja nowego pakietu to odpowiedź KE na apel przedstawicieli unijnej branży motoryzacyjnej, by wzmocnić jej konkurencyjność względem Chin i Stanów Zjednoczonych.

Zdecydowana większość posłów do Parlamentu Europejskiego od dawna mówiła o tym, że nie możemy odejść od możliwości zakupu samochodów spalinowych. Wielokrotnie też obiecywaliśmy wyborcom, Polakom, Europejczykom, że zrobimy wszystko, aby tego zakazu nie było. Fajnie brzmią zakazy napisane, ale często trudno je wdrożyć. Wiele krajów Unii Europejskiej nie ma odpowiedniej infrastruktury do ładowania samochodów elektrycznych” – mówi agencji Newseria Elżbieta Łukacijewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.

Komisja Europejska – pod silną presją Parlamentu Europejskiego, firm motoryzacyjnych, ale też po prostu zdrowego rozsądku – powiedziała, że nie będzie zakazu produkowania i rejestrowania samochodów spalinowych, ale dodaje, że będzie obowiązywać obniżka emisji o 90 proc. Tak naprawdę to jest to samo. Komisja Europejska ma bardzo kosztowny plan dotyczący paliw alternatywnych, syntetycznych czy też e-paliw. Chciałaby ich wprowadzenia za pomocą bardzo drogich technologii, bo między innymi związanych z wodorem, w dodatku z tak zwanym zielonym, czyli tym, który powstaje w wyniku procesów związanych z wodą. To ogromne wyzwanie” – mówi Anna Zalewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Komisji Europejskiej wprowadzenie nowych rozwiązań pozwoli na to, aby hybrydy typu plug-in (PHEV), pojazdy z wydłużonym zasięgiem, hybrydy miękkie i pojazdy z silnikami spalinowymi po 2035 roku wciąż mogły odgrywać ważną rolę w przemyśle motoryzacyjnym. Będą uzupełniać ofertę aut elektrycznych i z napędem wodorowym.

Patrząc na przemysł europejski, gospodarkę i miejsca pracy, na to, ile jest w Polsce firm, które produkują części do samochodów spalinowych, to wszystko wymaga racjonalnego podejścia, zdrowego rozsądku. Z drugiej strony musimy mieć też świadomość, że świat goni, że coraz nowsze technologie są wdrażane i Europa – chroniąc miejsca pracy i przemysł – też musi wdrażać innowacje, które spowodują, że będzie konkurencyjna” – uważa Elżbieta Łukacijewska.

Z grudniowego raportu Eurofound wynika, że unijna branża motoryzacyjna bezpośrednio zatrudnia 6 mln osób, a kolejne 6 mln pracuje w branżach powiązanych i usługach. Od 2019 roku tempo redukcji zatrudnienia wyraźnie przyspieszyło i między 2019 a 2023 rokiem wyniosło 7 proc. W 2024 roku i na początku 2025 roku europejskie firmy zwolniły około 106 tys. pracowników. Największe redukcje etatów dotknęły Francję, Niemcy i Włochy.

Zakłady motoryzacyjne się zamykają w Niemczech i jest rozpacz, bo to jest przecież ich duma. Również we Francji, Włoszech, w Czechach i w Polsce, bo to wszystko naczynia połączone. Straciliśmy konkurencyjność, bo jeżeli chodzi o różnice pomiędzy importem z Chin i eksportem do Chin samochodów europejskich, to przewagi są po stronie Chin” – podkreśla europosłanka PiS.

Wśród nowych propozycji Komisji Europejskiej znalazła się m.in. strategia dla rynku baterii (Battery Boost) o łącznej wartości 1,8 mld euro, która ma przyspieszyć rozwój tego sektora w Unii. Część środków będzie przeznaczona na wsparcie europejskich producentów ogniw akumulatorowych poprzez pożyczki bez odsetek. Pozostałe fundusze będą wspierać inwestycje, tworzyć europejski łańcuch wartości, wspomagać innowacje oraz koordynację działań między państwami członkowskimi.

Pakiet motoryzacyjny KE zakłada nową kategorię pojazdów w ramach inicjatywy „Małe samochody przystępne cenowo” (Small Affordable Cars). Mowa o pojazdach elektrycznych o długości do 4,2 m. Do 2035 roku producenci samochodów mają mieć możliwość skorzystania z dedykowanego finansowania na rozwój tej kategorii. Ma to zachęcić do wprowadzania większej liczby małych samochodów elektrycznych na europejski rynek.

Źródła: Komisja Europejska, Financial Times, Newseria