Oscyloskop w warsztacie – dlaczego warto go używać? | MOTOFAKTOR

Oscyloskop w warsztacie - dlaczego warto go używać?

Oscyloskop - przyrząd, który w realiach rodzimych warsztatów niezależnych zyskał opinie narzędzia  wymagającego skomplikowanej obsługi. Nic bardziej mylnego, gdyż ten stereotyp bazuje na braku fundamentalnej wiedzy z zakresu elektrotechniki i elektroniki samochodowej. W dobie dzisiejszej cyfryzacji praktycznie każdego układu w pojeździe znaczenie oscyloskopu jako instrumentu pozwalającego efektywnie wykryć źródło usterki nie może zostać pominięte.

Widzę już grono sceptyków którzy ograniczą się do wypowiedzi typu: „po co kupować oscyloskop, skoro jego użycie może ograniczyć się do kilku specyficznych zleceń w roku?”. Ponadto, dodadzą iż interpretowanie informacji na ekranie oscyloskopu to nie lada sztuka, i trzeba wiedzieć gdzie ten przyrząd podłączyć. Powyższe argumenty praktyczne nie mają większego sensu gdy większość testerów z którymi może być zintegrowany oscyloskop posiadają funkcje pomiarów prowadzonych. Na przykład w urządzeniu Mega Macs X firmy Hella Gutmann mechanik ma możliwość skorzystania z dedykowanych funkcji pomocniczych które wskażą drogę postępowania w trakcie danego pomiaru.

Funkcje te wprowadzają w świat pomiarów oscyloskopowych, uzmysłowiając jak przy posiadaniu większego doświadczenia można poszerzyć zakres możliwości tego przyrządu i używać go w codziennej pracy. Ponadto, MT-77 może dokonywać pomiarów następujących wielkości: napięcia, natężenia, rezystancji i ciśnienia (zdjęcie 1).

Zdjęcie 1. Oscyloskop MT-77 podłączony do testera Mega Macs X w trakcie badania ciśnienia sprężania silnika. (fot: M. Leśniewski)

Dwukanałowy oscyloskop, taki jak MT-77 współpracujący z Mega Macs X jest w stanie w przeciągu kilku minutowego pomiaru dostarczyć warsztatowi informacji o tym czy synchronizacja rozrządu jest poprawna czy nieprawidłowa. Oszczędność czasu który mechanik straciłby na demontaż pokryw rozrządu i zainstalowanie dedykowanych blokad jest oczywista i nie wymaga w tym przypadku komentarza.

Jednakże warsztat który zdecyduje się na zakup oscyloskopu, powinien liczyć się z przeszkoleniem personelu który będzie ten przyrząd obsługiwał. Szkolenia branżowe są prowadzone na różnych stopniach, od poziomu podstawowego przez średnio zaawansowany po wiedzę skierowaną dla eksperta. Przejdźmy zatem do zaprezentowania kilku ważnych faktów przemawiających na korzyść użycia tego ciekawego narzędzia, oto one:

Zlokalizowanie usterek w magistralach danych współczesnych samochodów wymaga w głównej mierze realizacji pomiarów oscyloskopowych. Weryfikacja przesyłu danych magistralą CAN, FlexRay czy LIN nie będzie możliwa z poziomu testera diagnostycznego gdyż tester pozwala praktycznie na odczyt kodu usterek magistrali. To właśnie na ekranie oscyloskopu mona zobaczyć transmisję różnicową (zdjęcie 2), ocenić wstępnie z jaką usterką ma się do czynienia (np. zwarcie przewodów CAN H i CAN L, brak sygnału) i zweryfikować później czynności naprawcze.

oscylogram CAN Macs X o
Zdjęcie 2. Sygnał różnicowy magistrali CAN na ekranie oscyloskopu MT-77. (fot: M. Leśniewski)

Ocena funkcjonowania danego sensora lub podzespołu wykonawczego to chyba najciekawsza rola oscyloskopu  w diagnostyce samochodowej. W trakcie kilkominutowej sesji można uzyskać informacje na temat działania badanego czujnika/nastawnika jak i układu z którym ten czujnik jest związany. Przykłady:

– analiza (bazująca na pewnym doświadczeniu) sygnału z masowego przepływomierza powietrza dostarczy informacji o potencjalnym przestawieniu krzywek wałka rozrządu. Tego typu test należy powiązać z odczytem podciśnienia w kolektorze dolotowym,

– obserwacja natężenia prądu w fazach pracy elektromechanicznej przekładni kierowniczej pozwala diagnoście oszacować zużycie silnika elektrycznego który tą przekładnię napędza lub zwrócić uwagę na opory pracy mechanizmu przekładni,

– weryfikacja tętnień napięcia w alternatorze (zdjęcie 3) zawęzi obszar diagnostyki tego podzespołu i zwróci uwagę na uszkodzenia diod prostowniczych,

Zdjęcie 3. Charakterystyczny skok napięcia oznacza zwykle usterkę diody w alternatorze. Obraz przebiegu oscyloskop MT-77 firmy Hella Gutmann (fot: M. Leśniewski)

– podłączając oscyloskop do sygnału czujnika ciśnienia paliwa możemy przy odrobinie wprawy ocenić wartość ciśnienie panującą w układzie paliwowym,

Szybka weryfikacja akumulatora, rozrusznika i alternatora to grupa testów (zdjęcie 4) które na jednym wykresie zobrazują parametry tych podzespołów. Czas trwania badania wraz z podłączeniem sondy oscyloskopu do niecałe 3 minuty. W przeciągu tych 180 sekund mechanik otrzyma kluczowe dane: napięcie spoczynkowe akumulatora, spadek napięcia w trakcie rozruchu, napięcie ładowania alternatora.

Zdjęcie 4. Test wstępny akumulatora, rozrusznika i alternatora na ekranie oscyloskopu MT-77. Oznaczenia poszczególnych obszarów: A- napięcie spoczynkowe akumulatora, B spadek napięcia w trakcie rozruchu silnika, C- oscylacje napięcia wywołane ciśnieniem sprężania silnika, D- napięcie ładowania alternatora. (fot: M. Leśniewski)

Oscyloskop umożliwia sprawdzenie poziom wysterowania sygnałem PWM danego podzespołu, a więc ocenę sygnału sterującego np. zaworu EGR, nastawnika turbosprężarki, elektrycznej pompy cieczy chłodzącej.

Myślę że przytoczone przykłady, a co za tym idzie argumenty mówią same za siebie i pozwolą przekonać do codziennego zastosowania oscyloskopu w diagnostyce samochodowej. Warto zainwestować w tego typu urządzenie, gdyż rola elektronicznych systemów w pojazdach będzie wciąż dynamicznie rosła – więc sam tester i multimetr już nie wystarczy. A połączenie możliwości testera z oscyloskopem (zdjęcie 5) pozwoli warsztatowi na efektywną pracę i uniknięcie sytuacji w których wymiana część o znacznej wartości nie przyniosła zamierzonego rezultatu.

Zdjęcie 5. Po odczycie kodu usterki Mega Macs X sugeruje dalsze kroki diagnostyczne idące w kierunku pomiaru za pośrednictwem oscyloskopu. (fot: M. Leśniewski)

 

Chcesz być na bieżąco z informacjami? Obserwuj nas w wiadomościach Google:

belka Wiadomości Google