Opony ważne też w autach kurierów | MOTOFAKTOR

Opony ważne też w autach kurierów

person Adrian Januszkiewicz 10/12/2020

Kurierzy muszą pamiętać, że na mrozie letnie opony to prosty przepis na paczki w rowie rozrzucone obok leżącego tam auta.

Pomimo pandemii pod choinką nie zabraknie prezentów – coraz więcej z nas zakupy przeniosło już do Internetu. Trzeba jednak pamiętać, że okres mrozów, przymrozków i gołoledzi jest trudny na drogach. Zwłaszcza dla aut dostawczych, którą są cięższe i wyższe od zwykłych osobówek – więc mają już na dzień dobry dłuższą drogę hamowania i gorszą przyczepność na zakrętach. Opony nie dostosowane do sezonu te wady znacznie powiększą.

Wzmożony ruch samochodów dostawczych w przedświątecznym szczycie paczkowym to wielka odpowiedzialność firm kurierskich oraz ich kierowców nie tylko za dostawy, ale i za bezpieczeństwo nas wszystkich. Załadowany prezentami dostawczak wymaga dużej kontroli i dobrej sterowności, a te przede wszystkim zależą od stanu i jakości opon. Rekomendujemy, by w tym wzmożonym okresie – w dodatku w zmiennym klimacie i przy możliwych opadach śniegu – właściciele i kierowcy samochodów dostawczych przykładali szczególną uwagę do stanu opon. Warto zainwestować przynajmniej w opony klasy średniej – pozwolą one przejechać więcej kilometrów w dobrym stanie. Sprawdzanie ciśnienia i stanu opon powinno by cotygodniowym nawykiem przy tak intensywnej eksploatacji i wahaniach temperatur. Warto myśleć nie tylko o bezpiecznym dostarczeniu prezentów, ale byśmy wszyscy rozpakowali je podczas Świąt. Piotr Sarnecki dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego

Jak przygotować samochód dostawczy do pracy w okresie zimowym?

1. Skontroluj stan opon

 

W Polsce minimalna głębokość bieżnika określona jest 1,6 mm. Jednak większość producentów ogumienia – szczególnie zimowego – uznaje jego bezpieczną granicę na poziomie 4 mm. Poniżej tej wartości traci swoje pierwotne właściwości, co w konsekwencji może doprowadzić do utraty przyczepności i wypadku. Dlatego podczas tankowania czy mycia, warto przyjrzeć się jaka jest głębokość bieżnika.

 

Podobnie jest z pęknięciami czy wybrzuszeniami. Nawet te minimalne są sygnałem, że opona posiada wewnętrzne bądź zewnętrzne uszkodzenia. W wielu przypadkach są one wynikiem najechania z impetem na przeszkodę (np. dziurę w drodze czy studzienkę), a ich następstwem może być pęknięcie podczas jazdy. Nie wolno zapominać też o kole zapasowym. Jest to pełnoprawna opona, o której stan trzeba również zadbać. W razie wykrycia takich uszkodzeń warto skorzystać z dobrego serwisu oponiarskiego. Serwisy z Certyfikatem Oponiarskim PZPO znaleźć można TUTAJ.

Podróż samochodem zawsze musi być bezpieczna, niezależnie czy jedziemy daleko czy blisko. Gwarantem takiego stanu rzeczy jest wybór właściwego ogumienia oraz troska o już posiadane. Zły wybór nowych opon, potencjalne uszkodzenia czy zużyty bieżnik to groźba wypadku. Warto o tym pamiętać, choćby dlatego, że koła to jedyny łącznik samochodu z asfaltem! Nie warto na nich oszczędzać. Nie można również zwlekać z ich okresową wymianą. Pozorne oszczędności czy nieterminowa wizyta u wulkanizatora mogą bowiem przynieść więcej problemów niż zakładanych korzyści. Piotr Sarnecki

2. Sprawdź czy opony mają homologację zimową

 

Według danych sprzedażowych[1] po trzech kwartałach 2020 roku, sprzedaż ogumienia do pojazdów dostawczych zmniejszyła się o 21%. Jest to największy spadek na tle innych sektorów transportu. Taka sytuacja nie wróży nic dobrego na nadchodzącą zimę. Warto zaznaczyć, że w przypadku ogumienia zimowego nie powinno czekać się z jego wymianą do pierwszych opadów śniegu.

 

Opony należy zmienić na zimowe już w momencie, kiedy o poranku temperatury spadają poniżej 7ºC. Dlaczego akurat przy tej temperaturze? Wytłumaczenie jest proste. Przy hamowaniu na suchej drodze, przy temperaturze 10ºC, opona letnia ma przewagę o 20-30 cm nad zimówkami. Jednak wieczorem temperatura może spaść, a tym samym letnie ogumienie zacznie być niebezpieczne. Badania i testy jasno pokazują, że samochód wyposażony w opony zimowe, jadący po mokrej nawierzchni, przy temperaturach dodatnich rzędu 2ºC oraz 6ºC zatrzyma się wcześniej niż na oponach letnich o odpowiednio 11 i 7 metrów.

 

Dodatkowo zmienne warunki pogodowe, czyli wzrost i spadek temperatur, opady deszczu czy śniegu nie stanowią problemu dla opon zimowych posiadających zimową homologację (z tzw. symbolem alpejskim – płatek śniegu na tle góry). Warto o tym pomyśleć i zawczasu wymienić opony.

Wymiana opon to temat, który co sezon budzi wiele wątpliwości. Wielu kierowców zwleka z nią do pierwszego śniegu. Tyle, że w tym nie ma logiki, za to są powszechnie obowiązujące prawa fizyki. Eksploatacja opon zimowych nawet przy chwilowych temperaturach 10-15ºC nadal jest bezpieczna. Nowoczesne ogumienie jest tak projektowane, aby zapewnić bezpieczeństwo nie tylko przy mrozach albo na mokrej nawierzchni. Na przestrzeni lat wykonano znaczący postęp w projektowaniu opon i doborze ich mieszanek. Dzięki temu te dostępne od dobrych producentów, zapewniają zbliżone parametry do letnich odpowiedników, nawet na suchej nawierzchni. Piotr Sarnecki

 

3. Opony całoroczne

 

W przypadku pojazdów dostawczych coraz częściej już przy ich zakupie wyposaża się je w ogumienie wielosezonowe. Jest to z dobre rozwiązanie dla kierowców, którzy nie muszą na co dzień przemieszczać się po terenach górzystych – gdzie jest śnieg lub w rejonach, gdzie w okresie letnim panują upały. Trzeba jednak pamiętać, że opona całoroczna – choć posiada cechy ogumienia letniego i zimowego – to nie jest w stanie im dorównać przy ciężkich warunkach pogodowych. Warto też wziąć pod uwagę, że całoroczne gumy szybciej się zużywają – zwłaszcza latem, bo mają mieszankę bieżnika bardziej miękką niż typowe opony letnie. Nie ma więc opon idealnych. Idealnie można je tylko dobrać do naszych preferencji.

 

4. Sprawdź ciśnienie

 

Odpowiednie, czyli nie za słabe i nie za mocne napompowanie opon to wyznacznik przyczepności pojazdu. Producenci aut ściśle określają, jakie powinny być to parametry. Przeważnie można je znaleźć np. na słupku bocznym auta (tzw. słupek “B”) lub na klapce wlewu paliwa i na pewno w instrukcji pojazdu. Zanim więc przystąpimy do pompowania, powinniśmy sprawdzić, jakie ciśnienie jest odpowiednie. Trzeba też pamiętać, że ciśnienie w oponach sprawdzamy na zimno, zanim ruszymy w trasę.

 

5. Pakowanie też ma znaczenie

 

Odpowiednie rozłożenie paczek w samochodzie dostawczym jest nie tylko istotne z punktu widzenia komfortu, ale również bezpieczeństwa. Źle zabezpieczone pakunki mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. Ich niewłaściwe ulokowanie i niezabezpieczenie może spowodować przesunięcie się środka ciężkości auta, podczas np. jazdy po łuku.

 

To z kolei wpłynie na zachowanie się pojazdu, a w skrajnych sytuacjach może nawet wybić go z równowagi. Ponadto kierowca powinien zadbać również o umieszczanie napojów w schowkach albo w dedykowanych uchwytach w kabinie pasażerskiej. Ich ulokowanie “gdziekolwiek” może skutkować wtoczeniem się pod pedały i ich zablokowaniem.

 

6. To nie wszystko

 

Przed wyjazdami o tej porze roku warto też wymienić płyn do spryskiwaczy na zimowy, który nie zamarznie w sytuacji, gdy na zewnątrz temperatura znacząco spadnie poniżej zera. Nie zaszkodzi też sprawdzić stan wycieraczek, bo od ich kondycji zależy widoczność kierowcy – gdy powierzchnia szyby jest źle oczyszczana, wówczas powstają smugi albo mazy. To sygnał, że pióra wycieraczek należy bezwzględnie wymienić.

 

Ponadto, nie można zapominać o stanie pozostałych płynów eksploatacyjnych, w tym oleju silnikowego, płynu chłodniczego i hamulcowego jak i elementów oświetlenia zewnętrznego pojazdu. Taka kontrola w warsztacie trwa kilka chwil, a może oszczędzić poważnych wydatków i kłopotów. W bagażniku warto też mieć zestaw zapasowych żarówek (jeżeli w samochodzie nie ma zastosowanych świateł typu LED).

 

W przypadku samochodów dostawczych, które służą w dużej mierze do prac kurierskich na krótkich i średnich dystansach, konieczne jest również sprawdzenie stanu akumulatora. W wielu przypadkach silniki tych aut są uruchamiane na krótką chwilę co negatywnie wpływa na poziom ich ładowania za pomocą alternatora. Dlatego zawczasu warto go podładować, a gdy ma już kilka lat, wymienić na nowy.

 

Źródło: PZPO

Zobacz podobne

Szanowny Czytelniku

Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) informujemy Cię o przetwarzaniu Twoich danych.

Administratorem danych jest Proautomotive Sp. z o.o., 39 - 200 Dębica, ul. Kolejowa 28. Chodzi o dane, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, newsletterów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Proautomotive Sp. z o.o., głównie zapisanych w plikach cookies i innych identyfikatorach internetowych, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych zaufanych partnerów. Gromadzone dane są wykorzystywane wyłącznie w celach: świadczenia usług drogą elektroniczną wykrywania nadużyć w usługach pomiarów statystycznych i udoskonalenia usług

Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do danych, sprostowania i usunięcia danych, ograniczenia ich przetwarzania. Osoba może też wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Wszelkie zgłoszenia dotyczące ochrony danych osobowych prosimy kierować na adres biuro@motofaktor.pl lub pisemnie na adres Proautomotive Sp. z o.o., 39 - 200 Dębica, ul. Kolejowa 28 z dopiskiem "ochrona danych osobowych".

Więcej o zasadach przetwarzania danych osobowych i przysługujących Użytkownikowi prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Zapisz się na newsletter główny

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

 

To był tydzień!

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

 

Strefa Ciężka

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).