Obowiązkowa kontrola filtrów DPF w czasie badania technicznego pojazdu?

Rząd przygotowuje nowe regulacje dotyczące kontroli filtrów DPF.

person Joanna Piszcz 15/06/2018
Na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury w marcu 2018 r. została opracowana procedura wykrywania wycięcia lub niesprawności filtra cząstek stałych (DPF) podczas okresowego badania technicznego. Procedura ta została włączona do prac legislacyjnych nad projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UC65) wdrażającego do polskiego prawa Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/45/UE w sprawie okresowych badań zdatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz uchylającą dyrektywę 2009/40/WE. Obecnie projekt ustawy oczekuje na skierowanie pod obrady Rady Ministrów. Szymon Huptyś rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury

 

Jak informuje resort, przepisy dotyczące procedury sprawdzania prawidłowego działania filtra cząstek stałych, określone będą w rozporządzeniach do projektu ustawy.

Takie rozwiązanie legislacyjne jest optymalne i daje możliwość wprowadzenia w jak najkrótszym czasie przepisów wykonawczych, stanowiących integralną część okresowego badania technicznego. Pozwoli to jednoznacznie stwierdzić, czy przedstawiony do badania technicznego pojazd jest wyposażony w filtr cząstek stałych, czy też został on usunięty. Brak w pojeździe tego filtra (jeżeli jest dla niego wymagany), oznaczał będzie negatywny wynik badania technicznego. Taki pojazd nie będzie mógł być dopuszczony do ruchu drogowego. Szymon Huptyś

 

Instytut Transportu Samochodowego przygotował na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury opracowanie pt.  „Procedura umożliwiająca wykrycie usunięcia z pojazdu filtra cząstek stałych (możliwa do zastosowania w stacjach kontroli pojazdów)”. W opracowaniu znalazły się następujące rekomendacje:

  • Wprowadzenie nowego właściwego kryterium oceny dla pojazdów posiadających silniki o poziomie emisji Euro 5 i Euro 6, które wynosi: wartość określona przez producenta pojazdu, nie więcej jednak niż 0,2 m-1.
  • Pozostałe pojazdy będą podlegały badaniom według dotychczasowej metodyki pomiaru.
  • Wprowadzenie nadzoru i wymagań dla urządzeń, za pomocą których wykonuje się pomiary, z uwzględnieniem ustalonego okresu przejściowego oraz procedury certyfikacji jednostkowej.
  • Wprowadzenie obowiązku archiwizacji wyników pomiaru. Wynik będzie zapisywany w rejestrze SKP oraz w wydawanym zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu. Raportowanie wyników pomiaru wymusi obligatoryjne realizowanie pomiarów dotychczas często nie wykonywanych.
  • Zastosowanie systemu EOBD jako elementu badania wspierającego wykrycie manipulacji w zakresie usunięcia filtra cząstek stałych.

Na podstawie obowiązujących przepisów Ministerstwo Infrastruktury nie ma instrumentów do monitorowania zjawiska wycinania filtra cząstek stałych, dlatego też nie posiada informacji o skali tego zjawiska. Procedowany obecnie w Ministerstwie Infrastruktury projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw zakłada zmianę organu nadzorującego pracę diagnostów oraz stacji kontroli pojazdów.

Mając na uwadze negatywne dla starostów raporty kontroli NIK z 2009 r. oraz z 2017 r. w zakresie nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów, zdecydowano powierzyć nadzór nad nowym systemem badań technicznych pojazdów Dyrektorowi Transportowego Dozoru Technicznego. Zmiana organu nadzoru na wyspecjalizowaną w tym zakresie jednostkę, jaką jest TDT, ma zapewnić przeprowadzanie wysokiej jakości badań technicznych pojazdów. Wykonywanie w taki sposób badań okresowych będzie eliminowało z ruchu drogowego pojazdy z wyciętym lub niesprawnym filtrem DPF. Szymon Huptyś

 

O komentarz dotyczący nowych propozycji rządu zapytaliśmy mecenasa Marcina Barankiewicza z Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Pomysłów na sprawdzanie filtrów DPF podczas badania technicznego jest wiele, ale moim zdaniem zagadnienie to jest skomplikowane. Stworzenie jednolitej, uniwersalnej procedury dla stacji kontroli pojazdów może być problematyczne. W trakcie przeprowadzania badania technicznego pojazdu, uprawniony diagnosta nie może demontować żadnego elementu. W przypadku układu wydechowego może sprawdzić i ocenić czy jest on kompletny i szczelny. Nie ma natomiast technicznej możliwości, aby sprawdzić czy filtr cząstek stałych (FAP/DPF) rzeczywiście znajduje się w obudowie, tzw. puszce. Zgodnie z Załącznikiem nr 1 Dział I uwaga nr 1 pod Tabelą rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. z 2015 r., poz. 776 ze zm.) oględziny/kontrolę wzrokową/kontrolę organoleptyczną przeprowadza się bez demontażu zespołów i części pojazdu ustawionego na kanale lub podniesionego za pomocą dźwignika na stanowisku kontrolnym. mec. Marcin Barankiewicz PISKP

 

Mecenas Marcin Barankiewicz zwraca także uwagę, że zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami każda stacja kontroli pojazdów musi posiadać na wyposażeniu kontrolno-pomiarowym dymomierz i wieloskładnikowy analizator spalin silników o zapłonie iskrowym.

Analizator w przypadku pojazdów o zapłonie iskrowym bada skład spalin. Dymomierzem sprawdza się przepuszczalność światła. Obecnie nie ma na rynku takiego urządzenia jak wieloskładnikowy analizator spalin silników o zapłonie samoczynnym (diesla), ani nie ma też innych metod pomiarowych jak pomiar zadymienia spalin. Nie ma technicznej możliwości, aby zbadać skład chemiczny spalin takich pojazdów na stacjach kontroli pojazdów. Warto zaznaczyć, że również w Unii Europejskiej nie ma procedur dotyczących takiego sposobu badania pojazdów w eksploatacji. Jest to możliwe, ale tylko w warunkach laboratoryjnych, podczas przeprowadzania badań homologacyjnych na hamowni silnikowej lub podwoziowej. To w takich warunkach możemy sprawdzić emisję cząstek stałych i tlenków azotu. Zadaniem stacji kontroli pojazdów jest sprawdzenie stanu technicznego pojazdu w trakcie jego eksploatacji, a nie wykonywanie badań laboratoryjnych. Nie można zapomnieć, że głośna afera z silnikami diesla jednego z koncernów nie wybuchła, dlatego że została wykryta podczas rutynowych badań technicznych, tylko dlatego, że przeprowadzono szczegółowe i skomplikowane badania, co w warunkach stacji kontroli pojazdów nie jest możliwe. Warto też mieć na uwadze, że wielu diagnostów sygnalizuje problem z przebadaniem pojazdów z silnikami diesla najnowszej generacji. W sytuacji gdy pojazd jest badany na stacji, unieruchomiony, na biegu jałowym, to komputer sterujący pracą silnika nie pozwala wprowadzić silnika na wyższe obroty, takie przy których należy wykonać pomiar zadymienia zgodnie z obecną procedurą. Być może rozwiązaniem byłoby wprowadzenie bardziej zaawansowanych systemów autodiagnostyki, które wprowadzałyby pojazd w tryb awaryjny, gdyby wykryły anomalie np. w pracy filtra DPF, czy próby manipulacji z nim związane. Obawiam się jednak, że sprawni mechanicy szybko znaleźliby sposób, jak sobie z tym poradzić. mec. Marcin Barankiewicz

 

Zdaniem Mariusza Maksyma, eksperta ProfiAuto, jeżeli regulacje prawne związane z tą kwestią zostaną wprowadzone w życie, to zdecydowanie ukrócą proceder wycinania filtrów DPF z samochodów.

Zweryfikują też podejście do tego tematu zarówno mechaników, jak i właścicieli pojazdów - którzy będą mieli świadomość, że z wyciętym filtrem nie przejdą badania technicznego. Warsztaty, które do tej pory wycinały filtry DPF, będą coraz częściej otrzymywały zlecenia montażu takiego filtra z powrotem w samochodzie. Ważną stroną zmiany przepisów będzie również poprawa jakości powietrza i wycofanie z rynku samochodów mocno wyeksploatowanych, których naprawa nie ma sensu ekonomicznego. W większości krajów Unii Europejskiej już istnieją przepisy, które ograniczają ten proceder więc myślę, że powinniśmy sprawnie wprowadzić podobne postanowienia w życie. Oczywiście wszystko pozostaje w rękach rządzących. Mariusz Maksym ekspert ProfiAuto

Zobacz podobne

Szanowny Czytelniku

Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) informujemy Cię o przetwarzaniu Twoich danych.

Administratorem danych jest Proautomotive Sp. z o.o., 39 - 200 Dębica, ul. Kolejowa 28. Chodzi o dane, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, newsletterów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Proautomotive Sp. z o.o., głównie zapisanych w plikach cookies i innych identyfikatorach internetowych, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych zaufanych partnerów. Gromadzone dane są wykorzystywane wyłącznie w celach: świadczenia usług drogą elektroniczną wykrywania nadużyć w usługach pomiarów statystycznych i udoskonalenia usług

Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do danych, sprostowania i usunięcia danych, ograniczenia ich przetwarzania. Osoba może też wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Wszelkie zgłoszenia dotyczące ochrony danych osobowych prosimy kierować na adres biuro@motofaktor.pl lub pisemnie na adres Proautomotive Sp. z o.o., 39 - 200 Dębica, ul. Kolejowa 28 z dopiskiem "ochrona danych osobowych".

Więcej o zasadach przetwarzania danych osobowych i przysługujących Użytkownikowi prawach znajduje się w Polityce prywatności.

Zapisz się na newsletter główny

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

FreshMail.pl
 

To był tydzień!

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

FreshMail.pl
 

Strefa Ciężka

Chcę otrzymywać wiadomości e-mail (W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrybcji).

FreshMail.pl