O tym, jak wygląda dziś struktura produkcji, które segmenty rozwijają się najszybciej, jakie wymagania stawia współczesny przemysł automotive oraz jakie plany firma ma na najbliższe lata - rozmawiamy z Maciejem Grabowskim, Prezesem Zarządu METCHEM Sp. z o.o..

Aktualnie produkcja METCHEM jest w ponad 90% związana z motoryzacją. Nasze działania, oprócz standardowego portfolio, czyli komponentów do montażu samochodów spalinowych, koncentrują się na pozyskiwaniu i rozwoju projektów do samochodów elektrycznych. Choć tempo rozwoju elektromobilności w Europie jest obecnie niższe od oczekiwań wielu europejskich producentów OEM oraz Tier 1 i Tier 2, konsekwentnie przygotowujemy się do dalszego wzrostu tego segmentu.
Elementy systemów dachowych są obecnie jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się grup produktowych w METCHEM. Wynika to z faktu, że po pierwsze są one montowane zarówno w samochodach spalinowych, jak i elektrycznych, a po drugie systemy te stanowią zazwyczaj wyposażenie samochodów klasy premium, których segment utrzymuje stabilny poziom.
W zakresie jakości oraz logistyki nic się nie zmieniło – nadal obsługujemy naszych klientów na najwyższym poziomie. Jeżeli chodzi o produkcję, zmienność zamówień od dłuższego czasu wymusza na nas dużą elastyczność, szczególnie w obszarze szybkich przezbrojeń i krótkich partii produkcyjnych.
Ponadto coraz częściej spotykamy się z tzw. „suszą wiedzy” po stronie klientów, czyli sytuacją, w której oczekują oni przejęcia przez nas dodatkowych kompetencji, takich jak projektowanie detali, doradztwo techniczne, analizy czy testy. W odpowiedzi na te zmiany rozbudowaliśmy nasz potencjał w zakresie konstrukcji, zarządzania projektami oraz utrzymania ruchu, aby świadczyć usługi na jeszcze wyższym poziomie.
Presja kosztowa jest rzeczywiście bardzo duża; takiej skali nie doświadczaliśmy jeszcze nigdy. Niestety wynika ona w dużej mierze z błędów strategicznych, jakie były i nadal są popełniane w Europie, co odbija się na konkurencyjności europejskiego sektora na światowym rynku motoryzacyjnym. Temat ten jest szeroko dyskutowany w branży.
Członkostwo w PGM jest dla nas bardzo ważne i wartościowe. Grupa dynamicznie się rozwija, a dołączające do niej polskie przedsiębiorstwa razem tworzą coraz bardziej kompleksową matrycę kompetencji. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować Dyrektorowi Bartoszowi Mieleckiemu, który nieustannie i skutecznie działa na rzecz promocji polskich firm motoryzacyjnych oraz integracji branży z sektorem obronnym, zarówno na najwyższym szczeblu krajowym, jak i europejskim.
Naszą aktywność w tym kierunku określiłbym powiedzeniem „kropla drąży skałę”. Wejście do sektora defence to bardzo czasochłonny proces. Choć decyzyjność jest słaba i powolna, ponieważ branża ma jeszcze wiele do zrobienia w zakresie efektywności oraz podejścia biznesowego, nie ustajemy w naszych staraniach.
Mimo trudnej koniunktury, która wpływa również na kondycji Spółki, intensywnie inwestujemy, przede wszystkim w wysoko wyspecjalizowanych pracowników, rozwój parku maszynowego, a także infrastrukturę techniczną oraz biurową. Biorąc pod uwagę planowaną ekspansję działalności firmy, musimy być przygotowani na różne scenariusze i wzrost potencjału produkcyjnego.
W obszarze motoryzacyjnym będziemy konsekwentnie realizować dotychczasową strategię, opartą na utrzymaniu wysokiej przewagi konkurencyjnej poprzez produkcję wyrobów oraz świadczenie usług klasy premium.