Kryzys na rynku olejowym – komentarz prezesa Liqui Moly Polska | MOTOFAKTOR

Kryzys na rynku olejowym - komentarz prezesa Liqui Moly Polska

Rynek olejowy w Europie i na świecie mierzy się obecnie z poważnym kryzysem, który przekłada się zarówno na ograniczenia w dostępności produktów, jak i dynamiczny wzrost cen. O przyczynach tej sytuacji, jej wpływie na produkcję i dostępność olejów silnikowych oraz perspektywach na kolejne miesiące opowiada Piotr Kasprzak, prezes Liqui Moly Polska, w rozmowie z Joanną Piszcz, redaktor naczelną portalu Motofaktor.pl.

Jak obecnie wygląda sytuacja na rynku olejowym i z czego wynikają największe problemy?

Piotr Kasprzak, prezes LIQUI MOLY Polska
Piotr Kasprzak, prezes Liqui Moly Polska

Znajdujemy się w sytuacji kryzysowej, w której podstawowym problemem jest niedobór surowców. Braki są poważne i bezpośrednio przekładają się na ograniczoną dostępność gotowych produktów. Różni producenci są w różnym stopniu dotknięci tym kryzysem, ale ogólna sytuacja w branży jest trudna.

Rynek surowców jest dziś bardzo niestabilny, a napięcia geopolityczne dodatkowo pogłębiają problemy logistyczne i produkcyjne. Duże znaczenie ma sytuacja na Bliskim Wschodzie, w tym kwestie bezpieczeństwa i przepływu surowców przez strategiczne szlaki handlowe, takie jak Cieśnina Ormuz. Każde zakłócenie w tym rejonie natychmiast wpływa na ceny ropy i dostępność baz olejowych na całym świecie.

Do tego dochodzą ograniczenia produkcyjne w rafineriach, awarie instalacji oraz planowane przestoje technologiczne. Wszystko to nakłada się na siebie, powodując napięcia w całym łańcuchu dostaw i realne braki na rynku.

Jak Liqui Moly radzi sobie w tych warunkach i jak wygląda kwestia dostępności produktów?

W naszym przypadku skutki kryzysu są łagodzone dzięki kilku czynnikom. Po pierwsze, posiadamy magazyn centralny w Polsce. Po drugie, na początku roku mieliśmy wysoki poziom zapasów magazynowych. Dodatkowo dystrybucję realizujemy poprzez partnerów hurtowych, co pozwala nam rozłożyć stany magazynowe pomiędzy nas i naszych dystrybutorów.

Prowadzimy również transparentną komunikację z partnerami – informujemy ich o dostępnych zasobach i planowanych zmianach cen. Dzięki temu jesteśmy w stanie utrzymać dostępność na poziomie około 98% naszego asortymentu.

Jak bardzo rosną ceny i co wpływa na ich wzrost?

Wzrost cen jest bardzo dynamiczny. Dla przykładu cena tony bazy olejowej z grupy trzeciej wzrosła z około 1600 euro na początku roku do nawet 2090 euro obecnie.

Problemem nie są jednak tylko ceny, ale również dostępność. Rynek spotowy, na którym surowce są kupowane i sprzedawane z natychmiastową dostawą lub bardzo krótkim terminem realizacji, praktycznie przestał funkcjonować. Część rafinerii została wyłączona z powodu problemów z dostępem do surowców, a dodatkowo doszło do awarii dużego zakładu produkcyjnego Shell w rejonie Kuwejtu, którego ponowne uruchomienie może potrwać około 12 miesięcy. Sytuację pogłębiają także planowane przestoje technologiczne w innych rafineriach.

Jakie produkty są dziś najbardziej deficytowe i czy sytuacja może się poprawić w najbliższym czasie?

Największe braki dotyczą olejów o niskiej lepkości, takich jak 0W-20 czy 0W-30. To właśnie te produkty są obecnie najtrudniej dostępne. W takich przypadkach warto korzystać z zamienników, które są wskazane w katalogach doboru oleju – jeśli kilka produktów spełnia wymagania danego pojazdu, można bezpiecznie sięgać po alternatywy.

Jeśli chodzi o perspektywy, obawiam się, że sytuacja nie poprawi się szybko. Zarówno wysokie ceny, jak i problemy z dostępnością mogą utrzymać się co najmniej do końca roku.

Zdjęcie główne: Magnific