Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o sprzedaży detalicznej za grudzień 2025 r. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła aż o 12,5 proc. w porównaniu z listopadem i była wyższa niż przed rokiem o 5,3 proc.
Dane komentuje Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA.
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła aż o 12,5 proc. w porównaniu z listopadem i była wyższa niż przed rokiem o 5,3 proc. Z jednej strony to wyraźny efekt sezonu świątecznego, który w 2025 r. przyniósł znacznie mocniejszą dynamikę niż rok wcześniej (1,9 proc.). Ale to coś więcej: pozytywne podsumowanie całego, dobrego dla sprzedaży, roku.
Skąd taki optymizm? W ujęciu całorocznym sprzedaż detaliczna w 2025 r. wzrosła o 4,3 proc. rok do roku (wobec 2,7 proc. w 2024 r.). To potwierdza, że końcówka roku była nie tylko sezonowym impulsem, ale także dopełnieniem stopniowej poprawy konsumpcji obserwowanej od drugiego kwartału 2025 r.
W handlu internetowym grudzień przyniósł obraz zgodny z historycznym schematem. Wartość sprzedaży online rośnie – tym razem była o 4,5 proc. wyższa niż przed rokiem, jednak jej udział w sprzedaży ogółem spadł z 11,0 proc. w listopadzie do 10,1 proc. w grudniu. To zjawisko powtarzalne i naturalne – w grudniu część zakupów wraca do kanałów stacjonarnych, a decyzje zakupowe są częściej podejmowane pod presją czasu, dostępności produktu i natychmiastowego odbioru. Jednocześnie dane miesiąc do miesiąca pokazują, że sprzedaż internetowa wzrosła o 3 proc. względem listopada, co potwierdza, że kanał online pozostaje istotnym beneficjentem świątecznego szczytu.
Struktura sprzedaży internetowej w grudniu pokazuje dojrzały rynek, w którym e-commerce stanowi stabilny element świątecznego ekosystemu zakupowego. Choć część konsumentów wraca do sklepów stacjonarnych, sprzedaż online nadal koncentruje się na kategoriach wymagających wcześniejszego researchu, porównań cen i planowania zakupów. To potwierdza, że spadek udziału e-commerce w grudniu nie oznacza osłabienia kanału, lecz raczej sezonowe przesunięcie akcentów między kanałami sprzedaży.
Tajemnicą poliszynela jest to, że w niektórych firmach istnieje bardziej lub mniej poważny konflikt pomiędzy działami odpowiadającymi za sprzedaż internetową a stacjonarną. Z pewną trudnością przychodzi im zaakceptowanie faktu, że grają do jednej bramki. Wyciągają krótkoterminowe dane, żeby udowodnić swoje tezy o zabieraniu klienta offline przez online i na odwrót, o kanibalizowaniu sprzedaży etc. W ciągu całego roku te wahania się wyrównują i wskazują niezbędność każdego kanału.
Szczególnie wyraźnie widać to w kategorii meble, RTV, AGD, która w grudniu pozostaje jednym z filarów sprzedaży internetowej. W ujęciu rok do roku sprzedaż online w tej kategorii wzrosła o 17,5 proc., a miesiąc do miesiąca aż o 13,1 proc. Jednocześnie udział e-commerce w całkowitej sprzedaży tej grupy zwiększył się do 21,8 proc., co potwierdza, że nawet w miesiącu sprzyjającym zakupom stacjonarnym konsumenci chętnie realizują większe i droższe transakcje w kanale online. To jeden z najbardziej dojrzałych segmentów e-commerce, w którym Internet stał się naturalnym miejscem zakupu sprzętu wysokiej wartości.
Od początku roku silnym motorem wzrostu sprzedaży internetowej pozostaje kategoria pojazdy samochodowe, motocykle, części. W grudniu wzrost sprzedaży detalicznej w tej grupie wyniósł 13,1 proc. rok do roku, a w całym 2025 r. była ona wyższa o 11,1 proc. w porównaniu z 2024 r. W ujęciu miesiąc do miesiąca sprzedaż również wzrosła – o 4,1 proc., co pokazuje, że popyt w tej kategorii utrzymuje się na wysokim poziomie także poza szczytem promocyjnym.
W kanale online dynamika sprzedaży w kategorii pojazdy samochodowe, motocykle, części pozostaje bardzo wysoka – w grudniu sprzedaż była o 474,7 proc. wyższa niż przed rokiem. Jednak w ujęciu miesiąc do miesiąca odnotowano spadek o 24,3 proc., będący pierwszym cofnięciem po trzech miesiącach dynamicznych wzrostów. To może sugerować, że listopadowy szczyt miał charakter wyjątkowo silny, a część popytu została zrealizowana wcześniej. Jeśli chodzi o udział sprzedaży internetowej towarów z tej kategorii, to w grudniu wyniósł 4,9 proc. Choć był niższy niż w październiku i listopadzie, kiedy osiągnął szczytowe jak dotąd poziomy, przekraczając znacznie 6 proc., nadal pozostaje wyraźnie wyższy niż w poprzednich latach.
Źródło: Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA.