Opony to jeden z tych elementów eksploatacyjnych, na których zużycie mamy realny wpływ. „Wydłużenie żywotności opon to wbrew pozorom nic trudnego. Często jednak o tym zapominamy, a tymczasem niewielkim nakładem sił i środków, nawet bez wydawania dodatkowych pieniędzy możemy sprawić, że na oponach przejeździmy jeden sezon więcej. Chyba jest się o co bić?” – zwraca uwagę Robert Rybicki.
Choć temat wydaje się prosty, wielu kierowców pomija absolutne fundamenty. A to właśnie one mają największy wpływ na tempo zużycia ogumienia. „Przede wszystkim powinniśmy dbać o stan techniczny zawieszenia, odpowiednie ciśnienie w oponach oraz ich prawidłowe przechowywanie. To podstawy” – podkreśla ekspert.
Zużyte elementy zawieszenia czy nieprawidłowa geometria mogą sprawić, że opony będą zużywać się nierównomiernie – czasem nawet w tempie, które skraca ich życie o połowę. Podobnie działa jazda na zbyt niskim lub zbyt wysokim ciśnieniu.
Jednym z najprostszych, a jednocześnie najczęściej pomijanych sposobów na wydłużenie życia opon jest ich rotacja. „Często zapominamy o właściwym używaniu opon. Ja od lat jeżdżę na oponach wielosezonowych. Tak, wiem, że to kompromis, zdaję sobie sprawę z tego, że nie będą one latem tak dobre jak opony letnie, a zimą jak zimówki. Ale nawet jeśli wybieramy opony całoroczne to pamiętajmy o tym, aby przynajmniej raz w roku je „przerotować” – tłumaczy Robert Rybicki. Na czym to polega w praktyce? „Najprościej – przód zamieniamy z tyłem, najlepiej po przekątnej. Wtedy opony w naszym aucie będą zużywać się w miarę równomiernie. Oczywiście trzeba pamiętać o prawidłowym założeniu opon, np. gdy mają kierunkowy bieżnik” – dodaje ekspert.
Rotacja jest ważna, bo opony na przedniej osi – zwłaszcza w autach z napędem na przednie koła – zużywają się znacznie szybciej niż tylne. Gdy nie będziemy stosować rotacji dwie opony będą nadawać się do wymiany dużo wcześniej. Oczywiście dotyczy to nie tylko opon całorocznych. „Warto rotować zarówno oponami letnimi, jak i zimowymi – wtedy nasz komplet opon będzie zużywać się równomiernie i posłuży nam dłużej” – tłumaczy Robert Rybicki.
Jeśli korzystamy z opon sezonowych, ich żywotność w pewnej mierze zależy od tego, co dzieje się z nimi poza sezonem. Dlatego warto zadbać o prawidłowe ich przechowywanie. Opony „nie lubią” promieni UV, wysokiej temperatury i wilgoci. Nieprawidłowe przechowywanie może sprawić, że opony będą się starzeć nawet wtedy, gdy nie są używane.
W praktyce wszystkie te działania sprowadzają się do jednego: równomiernego zużycia i spowolnienia procesu starzenia opon. Efekt? Często zamiast wymiany po trzech sezonach, komplet spokojnie wytrzymuje cztery, oczywiście zależnie od rocznych przebiegów. A przy dzisiejszych cenach ogumienia oznacza to bardzo konkretne oszczędności. Warto więc potraktować sezonową wymianę opon nie tylko jako obowiązek, ale też moment na szybki przegląd ich stanu i sposobu użytkowania. Bo czasem naprawdę niewiele trzeba, żeby jeździć na tym samym komplecie o jeden sezon dłużej. Na trwałość opon ma wpływ także prawidłowe ciśnienie. Dlatego warto je regularnie sprawdzać. Na przykład za pomocą przenośnego kompresora. Firma OSRAM ma w swojej ofercie wiele takich urządzeń, od kompaktowych TYREinflate 2000, 4000 czy 6000 które nie wymagają zasilania po model TYREinflate 830, który poradzi sobie z napompowaniem opon także w dużych SUV-ach czy autach dostawczych.
Źródło: OSRAM