Sztuczna inteligencja coraz częściej znajduje zastosowanie w produkcji. Jak pokazują dane, 46% dyrektorów IT sektora produkcyjnego na świecie deklaruje, że ich organizacje z powodzeniem wdrażają AI. To o 14 punktów procentowych mniej niż średnia globalna wynosząca 60%.
„Produkcja jest jednym z sektorów o największym potencjale ekonomicznym AI, a jednocześnie jednym z najtrudniejszych do szybkiego wdrożenia. Wymaga szerokiej i zaawansowanej integracji, należy zadbać o współpracę z aktualnymi systemami oraz pracującymi zespołami. Wielu pracodawców produkcyjnych korzysta z rozwiązań technologicznych, których działania trudno jest skoordynować z nowymi procesami. I choć działają bez zarzutu, to wdrożenie AI wiąże się z dużą inwestycją, której zwrot często widoczny będzie dopiero po czasie. Choć jak pokazują dane, adopcja rozwiązań AI w środowisku produkcyjnym jest nieco wolniejsza, niż średnia globalna, to w przyszłości obszar ten może stać się jednym z głównych beneficjentów innowacji. I to zarówno na rynku pracy, zapotrzebowania na kompetencje, jak i dużego popytu na role w tej branży” – podkreśla Luiza Luranc-Jaworek, ekspertka rynku pracy i dyrektor sprzedaży w Manpower.
Dane wskazują, że 7 na 10 pracodawców sektora produkcyjnego ma trudności ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych talentów. Obecnie najbardziej poszukiwane kompetencje to te z zakresu produkcji (30%), inżynierii (26%), a także umiejętność rozwijania aplikacji opartych na AI (22%).
„Wyzwanie związane z niedoborem talentów tego obszaru wynika z kilku przyczyn. Z jednej strony widzimy efekty starzejącego się społeczeństwa, brakuje młodych pracowników wchodzących na rynek pracy branży produkcyjnej, a także osób chcących rozwijać się w tym segmencie. Od lat obserwujemy to, jak firmy starają się uatrakcyjnić pracę na produkcji osobom rozpoczynającym karierę. Z drugiej strony pozycje juniorskie w centrach usług wspólnych, czy obszarze IT stają się mniej pożądane z perspektywy pracodawców. Dlatego tak ważne jest wzmocnienie potencjału rozwoju w obszarze nowoczesnej produkcji. Tym bardziej, że coraz częściej role w branży łączą ze sobą nowe technologie, a co za tym idzie, konieczność nieustannego poszerzania kompetencji” – dodaje Luiza Luranc-Jaworek.
Analiza wskazuje, że wykorzystanie nowych technologii w produkcji budzi niepokój wśród części zespołów. Globalnie 45% pracowników sektora produkcyjnego obawia się, że AI i automatyzacja mogą zastąpić ich stanowisko pracy w ciągu najbliższych dwóch lat. Z drugiej jednak strony talenty są gotowe do rozwoju i nauki. 66% pracowników produkcji deklaruje, że czuje się pewnie w korzystaniu z najnowszych technologii, a 79% z nich wierzy, że będzie miało możliwość zdobywania nowych kompetencji wspierających rozwój kariery zawodowej. By uniknąć dużych roszad zespołowych i wykorzystać talenty obecne w organizacji, 53% organizacji planuje rozwijać kompetencje z zakresu AI wśród obecnych zespołów technologicznych.
Ekspertka Manpower podkreśla, że jednym z największych wyzwań w najbliższych latach będzie zarządzenie transformacją kompetencji. „Koniecznym będzie połączenie wiedzy na temat danej produkcji, kompetencji inżynierskich oraz umiejętność pracy z danymi i narzędziami AI. Wskaźnik gotowości pracowników do rozwoju i nauki bardzo cieszy. To właśnie ten element będzie kluczowy, w tak dynamicznie zmieniającym się środowisku pracy. Konieczność inwestycji w rozwój, integrację pracowników z AI staną się kluczowym elementem sukcesu firm. W najbliższych latach zdecydowanie wzrośnie zapotrzebowanie na zawody techniczne” – podsumowuje Luiza Luranc-Jaworek.
Raport pokazuje też dynamiczny rozwój automatyzacji przemysłowej na świecie. W Europie Zachodniej przypada 267 robotów na 10 tys. pracowników produkcyjnych, w Ameryce Północnej jest to 204, a w Azji 131. Liderem jest natomiast Korea Południowa, gdzie funkcjonuje aż 1220 robotów na 10 tys. pracowników.
Wszystkie te zmiany będą wymagały redefinicji wielu ról zawodowych. 9 na 10 firm branży produkcyjnej na świecie uważa, że robotyka oraz inteligentne technologie produkcyjne zmienią strukturę zatrudnienia. Dlatego firmy w najbliższym czasie będą stawiały na przekwalifikowanie obecnych pracowników (50%), zatrudnianie osób do nowych typów ról (42%), ale także outsourcing wybranych kompetencji (31%).
Dodatkowym impulsem do rozwoju przemysłu są skracanie łańcuchów dostaw, regionalizacja fabryk, ale też inwestycje w sektor półprzewodników. Według raportu Manpower, do 2030 roku organizacje planują przeznaczyć około 1 biliona dolarów na budowę nowych fabryk półprzewodników.
Jak mówi Sylwia Panek Strzała, liderka ds. rozwoju rynku półprzewodników i zaawansowanych technologii z Experis, skracanie łańcuchów dostaw oraz regionalizację fabryk widać również w sektorze półprzewodników. „Blisko granic Polski, zarówno w Czechach, jak i w Niemczech, powstają obecnie nowe fabryki. W naszym kraju niedawno ogłoszona została inwestycja tajwańskiej organizacji TEEMA oraz firmy Foxconn. Na razie nie dotyczy ona budowy typowej fabryki półprzewodników, jednak jest impulsem dla lokalnego rynku i może generować nowe miejsca pracy związane z najnowszymi technologiami. Polska może czerpać korzyści z rozwoju fabryk w naszym najbliższym sąsiedztwie, ponieważ specjalizuje się w innych obszarach produkcji chipów, takich jak R&D, czyli projektowanie układów, a także procesy back-end obejmujące pakowanie i testowanie. Mamy również kompetencje oraz rozwiązania z zakresu fotoniki” – dodaje ekspertka.
Raport Manpower „Global Manufacturing World of Work Outlook 2026” powstał na podstawie opinii firm z wielu rynków i identyfikuje siedem kluczowych trendów, które będą definiować przyszłość przemysłu.
Źródło: Manpower